Top grupy

to teraz trochę powspominamy :)najpierw był klaser ze znaczkami, później były karteczki z notesów. Zbierało się je z niezwykłym przejęciem. Z utęsknieniem czekałam na przerwę w szkole. Każdą z nich wykorzystywałam do dokonania wymiany z kolegami i koleżankami. Najcenniejsze były karteczki z Królem Lwem ich cena rynkowa wynosiła 2 karteczki za jedną. Cała szkoła była pochłonięta tą pasją :) Dzisiejsze dzieciaki nie są już tak zaangażowane w sprawę. więcej